Oczywiście zapomniałem o codziennym: jedzeniu czarnuszki, żuciu goździków i jedzeniu łyżeczki ostropestu. To chyba komplet.
Nie, jeszcze pestki dyni na prostatę.

Portal Sinocentryczny
Oczywiście zapomniałem o codziennym: jedzeniu czarnuszki, żuciu goździków i jedzeniu łyżeczki ostropestu. To chyba komplet.
Nie, jeszcze pestki dyni na prostatę.